Tajemnica statku „Mary Celeste”
Kiedy 5 listopada 1872 roku z portu w Nowym Jorku wypłynął statek „Mary Celeste”, nic nie zapowiadało, że niewielki żaglowiec stanie się jedną z największych zagadek tamtych czasów.
Co doprowadziło do zniknięcia załogi? Jakim cudem statek został nietknięty? Kolejny Trójkąt Bermudzki czy może ingerencja UFO? Poznaj historię „Mary Celeste”- zagadki nawiedzonych wód morskich.
Morza i oceany świata od zawsze kryły mrożące krew w żyłach tajemnice, a ich nieprzewidywalność wzbudzała respekt u największych śmiałków tego świata. Starożytni postrzegali je jako ziemskie odzwierciedlenie mitycznego świata. Uznano nawet, że dno morskie to bariera między rzeczywistością a krainą mitycznych bestii, oczekujących na ofiary.
Dziś wszelkie teorie dawnych ludów są traktowane z przymrużeniem oka. Czy słusznie? Może jednak coś w nich jest, skoro naukowcy nadal nie potrafią wyjaśnić wielu niepokojących zjawisk. Niewątpliwie należy do nich historia „Mary Celeste”.
Dzień, w którym statek wypłynął z transportem spirytusu na pokładzie, dostarczył ostatnich informacji o 12-osobowej załodze, która wkrótce zniknęła w niejasnych do dziś okolicznościach. W miesiąc później żaglowiec znaleziono około 400 mil od Gibraltaru – wówczas płynął już bez załogi. Marynarze ze statku „Dei Gratia”, którzy zauważyli dryfujący statek widmo stwierdzili, że wszystko znajdowało się na nim w niemal idealnym porządku, nie brakowało nawet szalupy ratunkowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz