Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 stycznia 2011

Zagadkowe Piramidy ..

ZAGADKOWE PIRAMIDY



Piramidy zbudowali kosmici?


Piramidy - jedne z najbardziej niezwykłych budowli, jakie kiedykolwiek powstały na Ziemi od niepamiętnych czasów stanowią wizytówkę Egiptu. Olbrzymie konstrukcje przez ponad 45 stuleci opierające się czasowi, zachwycają turystów, naukowców i archeologów.
Piramidy są zagadkowymi i wręcz intrygującymi budowlami. Na temat ich pochodzenia powstało wiele teorii. Niektóre z nich są tak fantastyczne, że trudno zgodzić się z nimi naszym racjonalnym umysłom.

Około 11500 lat temu nieliczni uratowani z katastrofy mieszkańcy Atlantydy zbudowali trzy wielkie piramidy na płaskowyżu Giza (ponieważ znali obce nam źródła energii, budowa takiej piramidy nie była dla nich żadną trudnością). Według niektórych badaczy nie jest to zresztą jedyna pamiątka po wielkiej cywilizacji atlantydzkiej. Uważają oni, że posągi z Wyspy Wielkanocnej są również dziełem przedstawicieli tej kultury. Trzeba przyznać, że te 300 figur o wysokości 9m i wadze do 90 ton każda to nie lada zagadka dla współczesnej nauki.
Próby wyrąbania takiej figury kamiennym toporkiem, jaki znaleziono w kamieniołomach obok, nie przyniosły żadnego rezultatu. Transport takiego posągu również nie leżał w zasięgu możliwości tubylców ani prehistorycznych, ani dzisiejszych. Poza tym na głowie każdej figury spoczywał kamienny „kapelusik” o wadze „tylko” 10 ton. Posągi te stoją na kilkumetrowych podestach przypominających schodkowe piramidy. Największą dla nas przesłanką i zagadką jest to, że na plecach każdej figury jest wyryty znak doskonale znany egiptologom. Jest to egipski krzyż zamknięty w kole. Według egipskich kapłanów znak ten to źródło ogromnej energii.
Odpowiednio skumulowana potrafiła, według starożytnych papirusów, nawet „przestawiać góry”. Legendy mieszkańców Wyspy Wielkanocnej mówią o tym, że posągi te same ustawiały się na swoich miejscach, jakby je pchała niewidzialna siła. Do teorii tej wpisuje się hipoteza niektórych badaczy twierdzących, że kompleks piramid w Gizie jest wierną kopią gwiazdozbioru Oriona. Jednak takie ułożenie trzech gwiazd w Orionie istniało dokładnie 12 tysięcy lat temu.
Zatem piramidy byłyby starsze o 8 tysięcy lat, niż się dzisiaj typuje. Dolinę Nilu zamieszkiwali wtedy prymitywni łowcy i na pewno nie byliby w stanie zbudować takiego obiektu. W tym okresie miała miejsce także prawdopodobnie zagłada mitycznej Atlantydy. W teorii o Atlantydach budujących piramidy jest mowa o istnieniu na naszej planecie jeszcze dziewięciu takich kompleksów jak w Gizie. Zbudowane zostały dla ustabilizowania pola magnetycznego kuli ziemskiej. Ponoć na dnie Trójkąta Bermudzkiego znajduje się zatopiony jeszcze większy zespół piramid.

Tajemnicze zniknięcia w DIABELSKIM TRÓJKĄCIE BERMUDZKIM

Tajemnice Diabelskiego Trójkąta

Od setek lat obszar pomiędzy Miami na Florydzie, Puerto Rico i Bermudami w niewyjaśniony sposób pochłania setki ludzkich istnień. W umownych granicach Trójkąta Bermudzkiego odnaleziono wiele statków dryfujących bez załogi, a niejeden samolot przelatujący nad tym odcinkiem Oceanu Atlantyckiego zniknął bez śladu. Współcześni naukowcy mnożą teorie mające wyjaśnić tajemnicę dziwnego miejsca, jednak po dziś dzień nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się na tym obszarze
Echa historii
Pierwsze przypadki niewyjaśnionych zaginięć na tym obszarze Atlantyku według niektórych źródeł miały miejsce już pod koniec piętnastego wieku, kiedy to Krzysztof Kolumb w kronice zapisał, że podczas rejsu zaobserwował dziwną kulę ognia przelatującą obok boku statku. Zjawisko następnie wzbiło się w niebo i opadło wprost do niezwykłej, białej wody oceanu. Odkrywca wspomina także o fiksacji sprzętu pokładowego – w tamtej chwili kompas przestał wskazywać prawdziwy kierunek.
Kolejny przypadek niewyjaśnionych wydarzeń w obrębie Diabelskiego Trójkąta miał miejsce w 1502 roku. Wtedy to trzydzieści karawel gubernatora Ovando musiało przepłynąć przez ten tajemniczy obszar. Do celu dotarły tylko trzy statki, a dwadzieścia siedem zaginęło bez śladu.
Niszczycielska aktywność Trójkąta Bermudzkiego wzmogła się w dziewiętnastym wieku. Serię tajemniczych zdarzeń otworzyło odnalezienie w 1840 roku przez amerykański patrol francuskiego statku. Na pokładzie nie znaleziono ani jednego ciała, a jedynie nadal żywego kanarka.
Czterdzieści jeden lat później amerykański statek „Ellen Austin” odnalazł w obrębie Diabelskiego Trójkąta szkuner dryfujący bez załogi. Na pokładzie nie odnaleziono także dziennika okrętowego. Kapitan „Ellen Austin” nakazał części swoich marynarzy, by przesiedli się do opuszczonego statku i popłynęli za nim. Po dwóch dniach żeglugi rozpętał się sztorm, a szkunery zostały rozdzielone. Kolejne czterdzieści osiem godzin później załoga „Ellen Austin” odnalazła drugi statek, znów opuszczony i bez dziennika pokładowego. Kapitan po raz drugi wysłał część swoich marynarzy na pokład. Wspólna żegluga obu szkunerów trwała dwa dni. Po tym czasie nad wodą uniosła się gęsta mgła, w której zniknął tajemniczy okręt. Ani jego, ani marynarzy nigdy nie odnaleziono.