Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uzdrowienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uzdrowienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 stycznia 2011

Nasz martwy syn uzdrawia ludzi

Australia podzieliła się na dwa obozy. Wszystko przez przypadki rzekomych cudów, które mają ostatnio miejsce w Sydney. Pochodzące z największego australijskiego miasta małżeństwo twierdzi, że w należącym do nich domu, za pośrednictwem ich zmarłego syna, dokonują się rzeczy niesłychane. Mike Tannous zmarł w wieku 17 lat, w wyniku obrażeń poniesionych w wypadku samochodowym. Od czasu tragedii, która miała miejsce trzy lata temu, w domu państwa Tannousów mają miejsce zjawiska niezwykłe. Tuż po śmierci Mike’a, na ścianach sypialni, która do niego należała, pojawiła się dziwna substancja o konsystencji oleju. To właśnie jej przypisywane są cudowne, uzdrawiające właściwości.   Rodzice Mike’a z wielkim zaangażowaniem powtarzają historie, które ostatnio miały miejsce w ich willi. Olej, który pokrył ściany, zdjęcia oraz święte obrazki znajdujące się w pokoju, który niegdyś należał do chłopaka, przyczynił się podobno do wielu uzdrowień. W ubiegłym roku do domu Tannousów przyszła ich sąsiadka, która ubolewała nad tym, że nie może mieć więcej dzieci. „Przybyła tu i modliła się.” – relacjonuje sprawę ciotka zmarłego nastolatka. „Miesiąc później przyszła z pudełkiem czekoladek i powiedziała: ‘Zgadnijcie co? Jestem w ciąży.’”. Liczne przypadki uzdrowień sprawiły, że w domu Tannousów zaczęły pojawiać się setki pielgrzymów spragnionych kolejnego cudu. Zdarzają się sytuacje, w których konieczne staje się zamknięcie ulicy, na której znajduje się dom rodzinny Mike’a Tannousa. Informacje o oleistej substancji, która ma uzdrawiającą moc szybko się rozprzestrzeniła, toteż do „cudownego domu” zjeżdżają ludzie pochodzący nie tylko z innych, odległych rejonów Australii, ale też spoza kraju. – poinformował australijski serwis „The Daily Telegraph”. Małżeństwo twierdzi jednak, że ich dom jest otwarty dla wszystkich. Każdy, kto ma jakiekolwiek wątpliwości, w dowolnej chwili może wejść do budynku i na „własnej skórze” przekonać się o niecodziennych zjawiskach, które w nim zachodzą.

Przejęci ostatnimi wydarzeniami państwo Tannousowie, którzy uwierzyli, że cuda w ich domu dokonują się za pośrednictwem ich nieżyjącego syna Mike’a, już rozpoczęli starania o jego beatyfikację. Rodzice chłopaka naciskają, aby to właśnie on stał się kolejnym pochodzącym z Australii kandydatem na świętego. „Mike jest posłańcem pomiędzy nami i Bogiem. On uzdrowił już tak wielu ludzi.” – opowiada Lina, matka chłopca. „Nasz chłopak jest święty. To jest tak, jakby rozmawiał z nami i mówił do innych ludzi.” – dodaje jego ojciec George.

  Oleista substancja, która ostatnio zaczęła pokrywać także pozostałe ściany znajdujące się w budynku, była już badana przez specjalistów. Żadnemu z naukowców nie udało się jednak określić jej pochodzenia.