sobota, 29 stycznia 2011
Żołnierz - czyli z cyklu z zycia wzięte
O tej historii opowiadała mi babcia, dziadek i tata. Jakieś 40 lat temu, pewien żołnierz miał przyjechać do konina na przepustkę. Chciał odwiedzić swoją dziewczynę. Jadąc pociągiem usnął ze zmęczenia i przespał swój przystanek , którym miał być konin dworzec centralny. Obudził się dopiero w Kawnicach i wysiadł. Ponieważ nie było już żadnego połączeni do miasta postanowił iść pieszo torami żeby się nie zgubić bo było ciemno i bardzo mglisto. Kiedy dochodził do dworca wschodniego w koninie , nagle nadjechał pociąg. maszynista nie zdążył w porę zahamować i zareagować, ponieważ przy takiej pogodzie nawet go nie zauważył. Nad ranem kiedy ludzie szli do pracy zauważyli części ciała, które jak się okazało były strzałkami biednego żołnierza. Po tym zdarzeniu zawsze kiedy był mglisty wieczór pokazywała się ludziom postać żołnierza. przez długie lata, nikt nie chciał przechodzić blisko miejsca, gdzie wydarzyła się ta tragedia. :{
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz