Koszmar szpitala w Barnau
Niezrozumiałe jęki i szepty, cienie przemykające wzdłuż ciemnych korytarzy i stukot damskich obcasów, choć nikogo nie ma w pobliżu – to tylko namiastka koszmaru szpitala w Barnau.
Jak donoszą ostatnie wiadomości, Ałtajskie Centrum Zdrowia Dziecka jest nawiedzane przez duchy, które nocą wpędzają wszystkich w przerażenie. Poznaj historię, która od lat burzy spokój pacjentów i personelu nawiedzonej placówki.
Pracownicy twierdzą, że często słyszą tajemnicze, niezrozumiałe głosy, szczególnie wieczorami i nocami, gdy zgiełk szpitalny zamiera. Jednak niedawne wydarzenia zarejestrowane przez kamerę w holu szpitala przyćmiły wszystkie dotychczasowe opowieści.
Na nagraniu widać, jak drzwi zamykają się samoczynnie, po czym bez niczyjej ingerencji porusza się obrotowy fotel. Co zadziwiające, pacjentów przestrzega się, że jeśli usłyszą jakieś dziwaczne odgłosy, nie powinni wpadać w panikę, ponieważ takie zjawiska są tutaj na porządku dziennym, a duch nikogo nie zaczepia. Czy to znaczy, że ludzie tak po prostu przyzwyczaili się do jego obecności?
Zadziwiające skąd wziął się tajemniczy gość? Legendy mówią, że szpital nawiedza duch robotnika, który zginął przy jego budowie. Być może to jego dusza błądzi teraz w poszukiwaniu ukojenia. Jego obecność nikomu nie przeszkadzała do czasu, kiedy zaczął niszczyć budynek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz